W niedzielę nasze młodziczki zanotowały znakomity debiut w 4. lidze 🏐 w ramach kolejnego cyklu Mistrzostw Dolnego Śląska organizowanych przez Dolnośląski Związek Piłki Siatkowej. Po pełnych emocji i sportowej walki meczach Nasze Dziewczyny pokonały zespoły MLKS Echo Twardogóra oraz KPS Chełmiec Wałbrzych.
To był występ, który napawa dumą i pokazuje, że ciężka praca na treningach przynosi efekty 💪. Dziękujemy naszym rywalkom za pełną energii i fair-play rywalizację! Gratulacje dla wszystkich MVP 🌟.
Ogromne podziękowania kierujemy również do przedstawicieli Gminy Kobierzyce za obecność i głośny doping. W szczególności dziękujemy Wójtowi Gminy Kobierzyce Panu Piotrowi Kopciowi, Pani Elżbiecie Regulskiej, Pani Annie Pietryk, oraz Pani Gabrieli Parkhouskiej. Dziękujemy również za obecność Panu wicedyrektorowi ZSP w Bielanach Wrocławskich. Było nam niezwykle miło zaprezentować nasze umiejętności przed tak zacnym gronem.
Kibice rodzice – jak zawsze jesteście niezawodni ❤️.
Poniżej szczegółowy opis przebiegu obu meczów:
UKS Bielik – MLKS Echo Twardogóra 2:0 (26:24, 25:20) ✅
Suchy wynik w żadnym stopniu nie oddaje dramaturgii tego starcia. Mecz był prawdziwym siatkarskim dreszczowcem, opartym na spektakularnych zwrotach akcji, w którym szale przechylały się z jednej strony na drugą, a obie drużyny udowodniły, że potrafią podnosić się z ogromnych kryzysów.
Pierwsza partia rozpoczęła się od mocnego uderzenia gospodarzy, którzy szybko objęli prowadzenie 4:1. Zespół z Twardogóry nie dał się jednak zepchnąć do defensywy i odpowiedział fenomenalnym zrywem, zdobywając pięć punktów z rzędu i wypracowując sobie przewagę 9:5. Kiedy wydawało się, że goście przejęli kontrolę nad setem, UKS Bielik zaprezentował coś absolutnie niezwykłego – serię aż dziewięciu wygranych akcji, która całkowicie odwróciła losy tej partii (14:9). To jednak nie był koniec emocji. Przy stanie 24:20 gospodarze mieli w górze piłki setowe, ale ambitnie walczące Echo obroniło aż cztery z nich, doprowadzając do remisu. W grze na przewagi więcej zimnej krwi zachowały Zawodniczki z Bielan Wrocławskich, triumfując ostatecznie 26:24.
Drugi set miał równie sensacyjny przebieg, choć role się odwróciły i to goście zanotowali wybitny start. Echo Twardogóra błyskawicznie odskoczyło na 7:1, a wkrótce prowadziło 12:9. I właśnie w tym momencie, niemal jak w powtórce z pierwszego seta, w zespole z Bielan nastąpiło całkowite przełamanie. Gospodarze po raz drugi w tym spotkaniu wywalczyli aż dziewięć punktów z rzędu! Zamieniając wynik 9:12 na 18:12, całkowicie podcięli skrzydła rywalom. Tak zbudowanej przewagi nie oddali już do samego końca, bezpiecznie zamykając mecz wynikiem 25:20, mimo że Twardogóra zdołała jeszcze obronić trzy piłki meczowe.
Zwycięstwo UKS Bielik nie byłoby możliwe bez wybitnych osiągnięć indywidualnych, co doskonale widać w statystykach meczowych. Drużyna z Bielan wywarła na rywalkach ogromną presję z pola zagrywki, posyłając łącznie aż 11 asów serwisowych. Prawdziwy postrach w tym elemencie siała Zosia Procajło, która zaserwowała rywalkom aż 5 asów, dokładając blok i 3 skuteczne ataki.
Najbardziej wszechstronną zawodniczką w ofensywie okazała się Maria Stryjakiewicz, która w ataku osiągnęła znakomitą skuteczność na poziomie 43% (6 skończonych ataków). Łącznie ze świetną zagrywką (3 asy) i szczelnym blokiem zapisała na koncie zespołu 10 punktów i tym samym zapewniając sobie w pełni zasłużenie tytuł MVP meczu. Pierwsze skrzypce w ataku grały również Matylda Brzozowska oraz Aleksandra Walusińska, notując po 7 punktowych uderzeń z akcji.
Gra w ataku wyglądała tak płynnie dzięki świetnej postawie na rozegraniu Natalii Pawluk, która na swoim koncie zapisała 20 dokładnych asyst oraz dorzuciła do tego dwa punktowe serwisy. Z kolei o stabilność z tyłu boiska w defensywie zadbała Lena Kobiałka, która zanotowała aż 12 skutecznych obron, będąc też najpewniejszym filarem w przyjęciu. Cały zespół gospodarzy pokazał charakter i współpracę, które ostatecznie przełożyły się na zasłużony triumf bez straty seta.
UKS Bielik – KPS Chełmiec Wałbrzych 2:0 (25:20, 25:21) ✅
Pierwszy set rozpoczął się po myśli Bielika, który szybko objął prowadzenie 3:0. Ambitnie grające zawodniczki z Wałbrzycha błyskawicznie jednak zniwelowały straty, a po serii udanych zagrań wyszły na dwupunktowe prowadzenie (7:5). Gra toczyła się punkt za punkt aż do stanu 11:11. Wtedy nastąpił absolutnie decydujący moment tej partii – siatkarki Bielika wrzuciły wyższy bieg i całkowicie zdominowały parkiet. Dzięki kapitalnej serii zdobyły aż dziewięć punktów, oddając rywalkom zaledwie jedno oczko (20:12). Choć w samej końcówce KPS Chełmiec zanotował zryw, zbliżając się na dystans zaledwie trzech punktów (23:20), to gospodynie zachowały spokój i przypieczętowały wygraną w tym secie 25:20.
Druga odsłona spotkania to prawdziwy festiwal zwrotów akcji i świetnych serii punktowych z obu stron. Początek był bardzo wyrównany, jednak po chwili to znów wałbrzyszanki wypracowały sobie drobną zaliczkę (7:5). Bielik odpowiedział błyskawicznie, odwracając wynik na 11:8, a następnie spokojnie podwyższając prowadzenie do 14:10. Gdy wydawało się, że gospodynie pewnie zmierzają po zwycięstwo w meczu, zespół KPS-u Chełmiec pokazał niesamowity charakter. Gościnie wrzuciły na wyższy bieg i zdobyły aż sześć punktów z rzędu, odbierając prowadzenie (16:14). Zawodniczki z Bielan Wrocławskich udowodniły jednak po raz kolejny swoją dojrzałość w kryzysowych momentach – odpowiedziały natychmiastowym, mocnym uderzeniem, zdobywając cztery oczka z rzędu i wracając na fotel lidera (18:16). Bardzo zacięta końcówka i długa walka na siatce ostatecznie znów padła łupem Bielika, który zamknął seta i cały mecz wynikiem 25:21.
Zwycięstwo UKS Bielik miało swoje solidne oparcie w świetnych liczbach indywidualnych. Prawdziwą liderką ofensywy gospodyń okazała się w tym starciu Aleksandra Walusińska, która zdobyła dla swojej drużyny najwięcej, bo aż 12 punktów. Posłała 9 celnych ataków przy bardzo wysokiej skuteczności (44%) oraz dorzuciła 3 asy serwisowe. Równie pewnym filarem na skrzydle była Matylda Brzozowska, która nie tylko zapisała na koncie 9 punktów z ataku, ale również fantastycznie spisywała się w grze obronnej, notując aż 8 udanych obron w polu.
W elemencie zagrywki prawdziwy postrach w szeregach rywalek z Wałbrzycha siała Maria Stryjakiewicz. Ta zawodniczka posłała na stronę KPS-u aż 5 asów serwisowych, dołączając do tego 2 punkty z ataku oraz cenne 7 wybronionych piłek w defensywie. Całą grą ofensywną Bielika świetnie dyrygowała Natalia Pawluk, która popisała się 20 dokładnymi asystami i dorzuciła do dorobku drużyny jeden punkt z zagrywki.
Całe spotkanie było niezwykle emocjonującym widowiskiem. UKS Bielik Bielany Wrocławskie po raz kolejny udowodnił jednak, że potrafi wychodzić obronną ręką z najtrudniejszych sytuacji dzięki żelaznej konsekwencji w ataku i agresywnej zagrywce, która na młodzieżowych parkietach tak często decyduje o końcowym triumfie 💪🏆.
Skrót tego meczu można obejrzeć tutaj: 🎥 Mecz KPS Chełmiec Wałbrzych







